flag

UEFA

Szwajcaria - Nyon

Baraż ME 2013: Dreszczowiec w Madrycie

Dodany przez Futko, 24 Paź2012 22:55, czytany 754 razy, komentarze 1

img

Foto: Expansia Media

W rewanżowym meczu barażowym o prawo gry w finałach mistrzostw Europy 2013 zmierzyły się reprezentacje kobiet Hiszpanii i Szkocji.

Po remisowym pojedynku 1-1 przed tygodniem w Glasgow, Szkotki zapowiadały atak na bramkę gospodarzy i strzelenie goli zapewniających im pierwszy w historii awans do rundy finałowej ME. Podopieczne trenerki Anny Signeul od pierwszego gwizdka niemieckiej sędzi przypuściły szturm na bramkę rywalek, ale jak się miało okazać środowy pojedynek stał się festiwalem niecelnych uderzeń. Statystycy naliczyli ich w sumie aż 22, przy czym nie trafiały do celu raz jedne, raz drugie.

Mimo to w Madrycie, ci, którzy pojawili się na trybunie przeżyli prawdziwy dreszczowiec - dodajmy z happy endem dla miejscowych.

W 62 minucie Emma Mitchel w końcu wpakowała futbolówkę do siatki i w tym momencie to Szkocja była jedną nogą w szwedzkich finałach. Ekipa "La Roja", choć zaskoczona obrotem sprawy, wzmogła wtedy ataki na bramkę Gemmy Fay a liczne próby zakończyła golem w 74 minucie Adriana.

Od tego momentu mecz zaczął się od nowa. Trwała obustronna wymiana "ognia", jednak brak skuteczności spowodował w końcu konieczność zarządzenia dogrywki. W tej fazie pierwsze cieszyły się znów Szkotki, gdy w 98 minucie bramkę na 2-1 strzeliła Kim Little. To nie był koniec emocji, a wręcz ich początek.

W 113 minucie na 2-2 zdołała doprowadzić Silvia Mesegeur. Zbliżały się ostatnie chwile dogrywki i obaj selekcjonerzy szykowali już kartki i długopisy, by wyznaczyć zawodniczki do serii rzutów karnych, kiedy arbiter zawodów przyznała rzut karny gospodarzom. Radość Hiszpanek trwała ledwie kilkanaście sekund, bowiem strzał z jedenastu metrów Veronici Boquete sparowała szkocka golkiperka Gemma Fay. Obydwie piłkarki minutę później przeżywały dokładnie odwrotne emocje: Boquete uderzeniem rozpaczy posłała piłkę w kierunku bramki, którą wzrokiem odprowadziła mająca na koncie prawie 150 gier w drużynie Szkocji - Fay. Ku jej zaskoczeniu - ta wpadła do siatki!

Sytuacja oznaczała jedno - Hiszpania wygrała 3-2 i po raz pierwszy piłkarki nożne z Półwyspu Iberyjskiego pojadą na finały mistrzostw Europy kobiet.

Niestety z przykrością trzeba stwierdzić, iż nie popisała się federacja futbolu gospodarzy. Mecz o takim znaczeniu włodarze związkowi urządzili na boisku...treningowym przyległym do ich siedziby. Na niewielkiej trybunie zasiadło tylko kilkuset kibiców, jakby rozchodziło się o jakiś sparing a nie historyczny pojedynek drużyny narodowej. I to wszystko w kraju zakochanym po uszy w futbolu, ojczyźnie klubów tej miary co Real Madryt czy FC Barcelona. Szkoci pierwszy mecz zorganizowali na stadionie narodowym mającym wręcz kultowe znaczenie dla futbolu - mianowicie na słynnym Hampden Park. Miejmy nadzieję, że panowanie z Real Federacion Espanola de Futbol zreflektują się i już nigdy więcej nie dopuszczą do takiego faux paux wobec własnej reprezentacji.

W barażach do rozegrania pozostały jeszcze dwa rewanże: w czwartek zmierzą się w nich Islandia z Ukrainą i Rosja z Austrią. W obu grach faworytami są gospodarze.

Fragmenty meczu (na bocznym boisku centrum sportowego) Hiszpania - Szkocja 3-2 na video:


Tagi: baraże, ME 2013, Hiszpania, Szkocja

.

komentarze (1):

Napisał: gocha , 25 Paź2012 09:13

niewyplal straszny. a my narzekamy na pzpn.


.
Dodaj nowy komentarz: