flag

UEFA

Szwajcaria - Nyon

Ostatni akord: Lyon czy Frankfurt?

Dodany przez Futko, 16 Maj2012 09:09, czytany 65535 razy, komentarze 0

img

Stadion Olimpijski w Monachium. Foto: Wikipedia

Czwartkowy wieczór, 17 maja, przyniesie ostatni akord w kobiecej Champions League sezonu 2011/12. W wielkim finale w Monachium zmierzą się mistrz Francji Olympique Lyon oraz druga drużyna Bundesligi ubiegłego roku - 1.FFC Frankfurt.

Lyon

Powszechnym faworytem jest zespół Francuzek, które przed rokiem w Londynie udowodniły wyższość nad innym przedstawicielem niemieckiej piłki kobiecej - Turbine Poczdam. Olympique od dwóch sezonów znajduje się w doskonałej formie i jak burza przeszedł do ostatniej fazy tegorocznej edycji Ligi Mistrzyń UEFA. Ekipa trenera Patrice Laira naszpikowana jest gwiazdami, ale nie jest to drużyna, w której każdy gra dla siebie. OL - jak mówi trener Lair - preferuje co prawda piłkę zespołową, jednak każda zawodniczka ma swobodę w podejmowaniu decyzji i na boisku sama rozstrzyga, czy zagra z koleżankami czy pójdzie na solową akcję.

Do czwartkowego finału "niebiesko-czarne" przystąpią podbudowane zdobyciem Pucharu Francji - pierwszym od 2008 roku. W lokalnym finale Lyon wygrał 2-1 z Montpellier Herault SC (dawny klub obecnego coacha OL), a bohaterką wieczoru została Szwedka Lotta Schelin. 28-letnia napastniczka strzeliła dla OL obie bramki, podwyższając swój klubowy rekord do 100 goli!

Niestety w Monachium szkoleniowiec Olympique nie będzie mógł skorzystać z usług najlepszej chyba obecnie piłkarki we Francji, niezwykle szybkiej Elodie Thomis, która za czerwoną kartkę w meczu rewanżowym z Turbine w Poczdamie musi odpokutować sportową karę. Prawdopodobnie zastąpi ją równie szybka Brazylijka Rosana.

Patrice Lair - trener, który zbudował potęgę Olympique Lyon. Foto: Expansia Media

Frankfurt

Co przeciwstawi Francuzkom ekipa z Frankfurtu? Jej awans do finału to spora niespodzianka. Tym bardziej, że od dłuższego czasu wicemistrz Niemiec ma problem z utrzymaniem stabilnej formy, a kilka wiodących piłkarek stale leczy kontuzje. W Bundeslidze trener Sven Kahlert i jego dziewczyny nie mają już co marzyć o miejscu premiowanym awansem do kolejnej edycji Ligi Mistrzyń. Nie powiodło się im też w finale Pucharu Niemiec, w którym uległy Bayern Monachium 0-2. Co gorsza w Koloni kontuzji nogi doznała liderka linii pomocy - Fatmire Bajramaj i nie wiadomo, czy wejdzie do kadry na finał LM. Mimo to byłoby ryzykownym stwierdzić, iż Niemki stoją na straconej pozycji. Sztab trenerski wokół Kahlerta już kilka razy udowodnił, że potrafi znaleźć właściwą taktykę a piłkarki ją zrealizować. Z pewnością na czwartkowy mecz z Lyonem szkoleniowiec z Frankfurtu ma coś w zanadrzu i tym też będzie chciał pokrzyżować plany finezyjnie grającym "Olympijkom". Atutami 1.FFC są w pierwszej kolejności doświadczenie takich zawodniczek jak żelazna kadrowiczka Kerstin Garefrekes oraz talent i chęć walki takich piłkarek jak Dzsenifer Marozsan czy Ana-Maria Crnogorcevic. We Frankfurcie mają świadomość, że wyłącznie sukces w Lidze Mistrzyń oznacza start w europejskich pucharach sezonu 2012/13. W innym wypadku ekipie ze stolicy niemieckich banków pozostanie walka w Bundeslidze, gdzie konkurencja staje się z roku na rok coraz mocniejsza i jak widać łatwiej pokonywać jest europejskie przeszkody niż te we własnym kraju.

Finał Ligi Mistrzyń: czwartek, 17 maja, godzina 18.00 - Stadion Olimpijski w Monachium/Niemcy.

Sędzia: Szwedka Jenny Palmqvist

Transmisja TV: m.in. kanał Eurosport

Tagi: Liga Mistrzyń, Olympique Lyon, 1.FFF Frankfurt

.

komentarze (0):

Bądź pierwszy, dodaj komentarz!

.
Dodaj nowy komentarz: