flag

UEFA

Szwajcaria - Nyon

Szkocja i Ukraina bez zaliczki w barażach

Dodany przez Futko, 20 Paź2012 17:39, czytany 449 razy, komentarze 0

img

Foto: Expansia Media

W dwóch pierwszych meczach barażowych do finałów mistrzostw Europy 2013 gospodarze nie wykorzystali atutu własnego boiska.

Szkocja - Hiszpania 1-1

Szkockie piłkarki bardzo starannie przygotowywały się do sobotniego starcia z Hiszpanią. Po raz pierwszy mecz reprezentacji kobiet odbył się na stadionie narodowym, słynnym Hampden Park w Glasgow. Wstęp był wolny, co miało przyciągnąć wielu kibiców. Selekcjonerka Szkotek, pochodząca ze Szwecji Anna Signeul apelowała o gorący doping podkreślając, iż widownia to dwunasty zawodnik drużyny. Na boisku jej podopieczne były jednak zdane same na siebie. Mimo ambitnej postawy, jedenaście Szkotek nie potrafiło pokonać dobrze zorganizowanej reprezentacji kobiet Hiszpanii. Co więcej, gdyby nie ich bramkarka, która obroniła rzut karny, kobieca "Tartan Army" (przydomek szkocki) zeszłaby z murawy pokonana. Remis 1-1, który jest szczęśliwy dla Wyspiarek, co prawda nie przekreśla jeszcze całkowicie szans tej ekipy, lecz Szkotkom bardzo trudno będzie pokonać silnego rywala na jego terenie.

Mecz w Glasgow zaczął się dobrze dla gospodarzy, bowiem w 26 minucie sędzia przyznała im rzut karny. Do piłki podeszła najlepsza snajperka w kadrze - Kim Little z Arsenalu Ladies Londyn i z jedenastki dała prowadzenie granatowo-białym 1-0. Hiszpanki na taki obrót sprawy podkręciły tempo i po czterech minutach doprowadziły do wyrównania po strzale Adriany. Ta sama zawodniczka mogła zapewnić swojej ekipie drugiego gola, jednak jej karnego wyczuła kapitan Szkotek, bramkarka Gemma Fay i w 45 minucie obroniła jedenastkę. Kolejne 45 upłynęło na walce i próbach zmiany rezultatu, lecz ostatecznie żadnej z drużyn nie udało się umieścić piłki w siatce po raz drugi.

Mecz rewanżowy odbędzie się 24 października w stolicy Hiszpanii - Madrycie. Znając waleczność wyspiarskiej reprezentacji nie sprzeda ona łatwo skóry, faworytem pojedynku są jednak Hiszpanki.

Ukraina - Islandia 2-3

Omar, Magnus i Vidar to dzisiaj najszczęśliwsi ojcowie na wyspie o nazwie Islandia. Ich to bowiem córki zapewniły kobiecej reprezentacji piłkarskiej kraju cenną wygraną w meczu z Ukrainą na gorącym terenie w Sewastopolu. Już w 5 minucie Omarsdottir (Islandczycy do imienia rodzica dodają słowo dottir czyli córka) dała przyjezdnym prowadzenie. W 25 minucie Magnusdottir podwyższyła na 2-0 co uspokoiło Islandki na tyle, że od tego momentu do głosu doszły piłkarki miejscowe. Ekipa żółto - niebieska zagrała wreszcie bardziej ofensywnie dzięki czemu przed pauzą, w 39 minucie, Tetjana Romanienko zmniejszyła rezultat na 2-1. W szatni padła chyba ostra reprymenda ze strony ukraińskiego selekcjonera Anatolija Kucewa, gdyż w drugiej części gospodynie meczu odważnie natarły na przedstawicielki Skandynawii i pod bramką gości zrobiło się niebezpiecznie. Wysiłki Ukrainek powiodły się w 51 minucie kiedy córka Helgi - Thora Helgadottir pokonana została strzałem Tetjany Cziornej, na co dzień zawodniczki mistrza Rosji - FC Rossijanki. Gol na 2-2 był sygnałem dla Islandii aby wyjść z defensywy i poszukać szczęścia w kontrataku. Taktyka ta przyniosła owoce, bowiem w 64 minucie na 3-2 dla przedstawicielek łowców dorsza i łososia poprawiła Vidarsdottir. Tym też rezultatem sędzia zakończyła zawody. W rewanżu, 24 października w Reykjaviku lepszą sytuację będą zatem miały miejscowe. Dodajmy, iż 90 minut na ukraińskiej ławce spędziła była defensorka Medyka Konin - Irina Vasiljuk.

W trzecim spotkaniu barażowym, w niedzielę 21.10. Austria w St. Polten podejmie reprezentację Rosji, która do fazy play off weszła z drugiego miejsca wywalczonego w "polskiej" grupie eliminacyjnej.

Tagi: baraże Mistrzostwa Europy 2013

.

komentarze (0):

Bądź pierwszy, dodaj komentarz!

.
Dodaj nowy komentarz: