flag

Szwecja

Sztokholm

Menu

Nasi partnerzy

Video: Schelin i Marta na remis

Dodany przez Futko, 20 Cze2013 18:54, czytany 755 razy, komentarze 0

img

Foto: Expansia Media 

W towarzyskim meczu reprezentacja gospodarzy EURO 2013 Szwecja zremisowała z Brazylią 1-1. Obie bramki padły w pierwszej części spotkania.

Mecz powszechnie reklamowano jako pojedynek dwóch czołowych napastniczek świata, zastanawiając się która z nich będzie lepsza: Lotta Schelin czy Marta. Ta pierwsza tymczasem była przez niemal całe spotkanie niewidoczna a selekcjonerka Szwedek - Pia Sundhage w krótkim komentarzu zaproponowała piłkarce "mały urlop i rozbrat z piłką dla nabrania ochoty do gry". Druga z kolei weszła na murawę dopiero po przerwie i też niczego nie pokazała, zaś w kuluarach mówiło się, że występ pięciokrotnej zdobywczyni Złotej Piłki FIFA miał charakter wyłącznie kurtuazyjny, bowiem szwedzka federacja na ten mecz miała się zgodzić tylko wtedy, gdy Brazylijczycy zagwarantowali, iż pojawi się w nim grająca na codzień w szwedzkim klubie Tyresoe FF - Marta. W kręgach piłkarskich nie jest tajemnicą, że nowy selekcjoner Brazylii nie widzi Marty w przyszłości w drużynie. Jego zdaniem symbolizuje ona dawną ekipę "Canarinhas", która co prawda brylowała przez kilka lat świetną grą, ale czasy się zmieniły i teraz sukces zależy głównie od codziennej ciężkiej pracy oraz gry całego zespołu a nie od indywidualnych popisów rozkapryszonych gwiazd. Jednym słowem 27- latka coachowi Brazylijek najzwyczajniej nie pasuje do koncepcji. Podobnie zresztą jak kilka innych zawodniczek, jakich nie zabrał ze sobą na tournee do Europy.

Rozegrany w środę mecz nie był pokazany w telewizji publicznej i wielu twierdzi, że dobrze się stało, gdyż byłaby to antyreklama futbolu. Za arenę gry wybrano ruinę w Sztokholmie, przypominającą dawny polski Stadion X-lecia w Warszawie. Na sypiących się trybunach Soederstadion pojawiło się tylko 5,5 tys. widzów. Szwedzka federacja tłumaczyła wybór tym, że obiekt zostanie wkrótce rozebrany, ale w związku z jego historycznym znaczeniem należał mu się mecz...pożegnalny. Dziwna to doprawdy argumentacja. I chyba nie najlepsza reklama przed lipcowymi finałami mistrzostw Europy kobiet w tym kraju. Nowa kadra Szwecji pod wodzą Pia Sundhage nie ma ciągle określonego oblicza, zaś selekcjonerka przyznaje, że dopiero buduje reprezentację i jeszcze nie wie na kogo postawi i jak będzie ta drużyna grać. Warto w tym miejscu przypomnieć, iż 10 lipca Szwecja będzie gospodarzem finałów ME i że planuje tam wywalczyć medal! Z kolei ekipę Brazylijek co złośliwsi obserwatorzy nazwali drużyną szkolną, która wybrała się na daleką wycieczkę do Europy, aby zobaczyć co jest warta w starciu z brązowym medalistą ostatnich mistrzostw świata w Niemczech. Faktem jest, że w barwach gości pojawiło się sporo nowych, młodych twarzy z lokalnych klubów, zwlaszcza z drużyny mistrza Brazylii Sao Jose, którą prowadzi...selekcjoner kadry narodowej Marcio de Oliveira.

Sam pojedynek stał na przeciętnym poziomie i nie obfitował w zbyt wiele sytuacji podbramkowych, które ekscytowałyby chłodnego szwedzkiego fana futbolu. Trzy Korony (przydomek Szwedek) wyszły na prowadzenie w 6 minucie po strzale głową Nilli Fischer. Wyrównanie dla Brazylii padło w 31 minucie po rzucie karnym sprowokowanym przez pomocniczkę Turbine Poczdam - Antonię Goeransson. Bramkarkę Szwecji Sofię Lundgren z jedenastki pokonała Andressa. W sumie bliższe wygranej były podopieczne Sundhage, ale strzał Caroline Seger trafił w slupek i wyszedł w pole.

Fragmenty pojedynku Szwecja - Brazylia 1-1 na video:


Tagi: Szwecja, Brazylia, Marta

.

komentarze (0):

Bądź pierwszy, dodaj komentarz!

.
Dodaj nowy komentarz: